sobota, 14 kwietnia 2012

LIRENE CITY MATT - FLUID MATUJĄCO-WYGŁADZAJĄCY

Dawno nie pisałam żadnej recenzji, ale to wszystko dlatego, że po prostu nie mam za dużo czasu i pogoda taka piękna, że zamiast siedzieć przed komputerem to wolę wyjść na świeże powietrze ;) Ale bardzo podoba mi się prowadzenie bloga, nie mam zamiaru skończyć z pisaniem recenzji i czytaniem Waszych, bo dzięki temu dowiaduję się wielu ciekawych rzeczy, czytam bardzo ciekawe recenzje dzięki którym wiele razy udało mi się kupić kosmetyk idealny ;)

Fluid Lirene ma 30ml, kosztuje około 20zł. 


Opis producenta: 
Fluid matująco-wygładzający, ma właściwości wygładzające i matujące. Specjalna formuła Nylon 12 sprawia, że skóra jest jedwabista i doskonale matowa. System mikrogąbeczek pochłania nadmiar sebum. Witaminy E i C doskonalą kondycję skóry twarzy i zachowują jej młody wygląd.
Do wyboru są 4 kolory: naturalny 204, beżowy 207, toffee 208, tiramisu 209. 


Ja posiadam odcień Light 203, dla mnie niestety jest za jasny, dlatego łączyłam go z  z ciemniejszym podkładem i wtedy wszystko było ok. Podkład ma fajną konsystencję, dość gęstą, dobrze się rozprowadza na twarzy, nie robi żadnych smug.



Skład: 
Aqua, Cyclomethicone, Polymethyl Methacrylate, Glycerin, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Polyglyceryl-4 Isostearate, Nylon-12, Sodium Chloride, Beeswax (Cera Alba), Magnesium Sulfate, Tocopheryl Acetate, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Ascorbic Acid, Isopropyl Titanium Triisostearate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Linalool, Hydroxyisohexyl-3-Cyclohexene, Carboxaldehyde, Alpha Isomethyl Ionone, Limonelle, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylpenyl Methylpropional, Coumarin, Geraniol, Hydroxycitronellal, Citronellol, Isoeugenol, Eugenol, Cl 77891 (Titanium Dioxide), Cl 77489 (Iron Oxide), Cl 77491 (Iron Oxide), Cl 77492 (Iron Oxide), Cl 77499 (Iron Oxide) 

Podkład ma pompkę, co bardzo mi się podoba, bo jest bardzo higieniczne i podkład zużywa się do samego końca - miałam wcześniej podkład Lirene Shiny Touch, gdy się skończył to rozcięłam opakowanie i okazało się, że nie w opakowaniu nie ma zupełnie nic, wszystko się zużyło, co bardzo mi się podoba.


Jeśli chodzi o moją ocenę, to kupiłam ten podkład do zmatowania mojej skóry, niestety tego ten podkład nie zapewnił, co trochę mnie rozczarowało. Musiałam używać pudru tak jak po nałożeniu wszystkich innych podkładów. Do tego podkład trochę wysuszył mi skórę i robił maskę na twarzy, czego po prostu nie znoszę!  Przy każdym dotknięciu twarzy ręką podkład znajdował się na ręce, czyli po prostu schodził z twarzy przy każdym, nawet najmniejszym dotknięciu, co bardzo mnie denerwowało...Utrzymywał się na twarzy w stanie idealnym dość długo, to na plus. Ładnie krył wszystkie niedoskonałości, zaczerwienienia.  Nie zapychał, nie powodował powstawania wyprysków. Niestety za bardzo było go widać na twarzy i był zbyt jasny, na pewno nie kupię go ponownie, na razie codziennie używam podkładu w żelu Rimmel Match Perfection i uwielbiam go, nie wiem czy kiedykolwiek znajdę lepszy podkład, bo ten spełnia wszystkie moje oczekiwania ;)





11 komentarzy:

  1. podkład nie dla mnie skoro nie matowi. poza tym nie lubię podkładów, które szybko się ścierają...z tego co czytam to ten właśnie się ściera...

    OdpowiedzUsuń
  2. a mnie matowi - ja go używam ciągle prawie ;) ja mam odcień Natural :) aha i mi się trzyma na buzi od 7 do 20 ;) ile cer tyle opinii jak widzę

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam go i lubiłam ;) Byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a mnie interesuje matujący z Lirene.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też go miałam i nie byłam zbytnio z niego zadowolona, strasznie słaby Mat. Najlepszy z tych co posiadam daję mi Jadwiga, naturalny puder, mocno matowi, a ten po 2 godzinach mi robił świecidełko z twarzy i to jeszcze jakie ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie to on strasznie śmierdział :((

    Obserwujemy :)?

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam tej wersji jak i wersji rozświetlającej. Matująca oprócz tego, że mnie nie matowała była ok. Rozświetlająca miała tak nachalne drobiny, że używać się jej nie dało. Wróciłam do mojego Revlon CS i o tamtym słyszeć już nie chcę ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Próbowałam i u mnie się nie sprawdził, z tańszych wolę np. Loreala True Match..

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania, wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na pytania! ;) Komentarze typu "Obserwujemy?" albo "Zapraszam do mnie na rozdanie" będą usuwane. Jeśli Twój blog mi się spodoba to sama do niego zajrzę ;)